Wudang - Akademia Taijiquan i Qigong Tomasza Grycana

Start Taijiquan Qigong Dao-Tao-Fit Combat-Dao-Fit
Aktualności Akademia Nauczyciel TRENINGI
Seminaria Artykuły Literatura Linki Kontakt

KOLEJNE SPOTKANIE Z MISTRZEM CHEN XIAOWANGIEM - MYŚLENICE 2010
Tomasz Grycan

W dniach 25-30 czerwca 2010 r. odbyło się kolejne seminarium Chen Taijiquan z Mistrzem Chen Xiaowangiem w naszym kraju. Tym razem ćwiczyliśmy w nowym ośrodku sportowym w Myślenicach niedaleko Krakowa. Przy okazji przekazuję duże podziękowania dla Krzyśka Kęska za sprawną organizację imprezy.

W tym roku w programie były dwie duże formy "Laojia Yi Lu" i "Xinjia Yi Lu". Dzięki takiemu zestawieniu możliwe było porównanie starego i nowego stylu Chen, czyli ewolucję tego systemu.

Pierwsze trzy dni to czas podstawowych ćwiczeń spiralnej energii "chan si gong" oraz wchodzenie w klimat "Laojia". Kolejne trzy dni to już trudniejszy materiał, bardziej subtelny ruch ciała oraz wiele eksplozyjnych wyładowań energii w technikach fajing przy formie "Xinjia". Nie zabrakło też małego bloku poświęconego bojowym aplikacjom, tak więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie i spotkania z Mistrzem były urozmaicone oraz inspirujące.

W przerwach pomiędzy treningami odbyło się kilka prezentacji kaligrafii autorstwa Chen Xiaowanga. Każdy mógł zakupić dzieła Mistrza i dzięki temu wspomóc renowację historycznych miejsc Chen Taijiquan w Chenjiagou.

Jak zwykle na seminarium zjechało się wielu pasjonatów Taijiquan z całej Europy. Miło jest widzieć na sali te same twarze od wielu lat. Często nie pamięta się imion, a nawet nie można normalnie porozmawiać z powodu barier językowych, ale wspólne ćwiczenie w przerwach wychodzi świetnie i zawsze jest okazja do wymiany doświadczeń.

Tegoroczny wyjazd obudził wiele wspomnień i skłonił mnie do różnych refleksji na temat rozwoju Chen Taijiquan w naszym kraju.

Przypomniałem sobie moje pierwsze spotkanie z Mistrzem Chen Xiaowangiem na warsztacie w Jeleniej Górze w 1999 r., na marginesie była to pierwsza wizyta spadkobiercy stylu Chen w Polsce. Głęboko w pamięci utkwiło kilka chwil, na przykład pokaz eksplozyjnych uderzeń łokciem. Każdy kto wtedy siedział na podłodze niedaleko Mistrza, nie miał żadnych wątpliwości, że jego techniki fajing mają olbrzymią skuteczność bojową. Bardzo ciekawy był też eksperyment, który odbył się wtedy. Ponieważ prawie wszyscy na sali ćwiczyli wcześniej jedynie styl Yang i nikt nie znał jeszcze stylu Chen, więc Mistrz poprosił trzy osoby, aby stanęły nieruchomo w jakiejś pozycji z formy stylu Yang, a on skoryguje ich. Każdy z obecnych na sali był pod wielkim wrażeniem umiejętności Mistrza, kiedy poprawiał strukturę ciała. Drobne z pozoru wskazówki i subtelne dotknięcia Chen Xiaowanga przynosiły ogromny efekt. Choć Mistrz nigdy nie ćwiczył stylu Yang, to każdy wyraźnie widział, że po jego korekcie wszystko wygląda znacznie lepiej. Także ci, którzy doświadczali na sobie tych zmian, odczuwali głęboką poprawę i byli wdzięczni za te inspirujące chwile.

Spotkanie w Jeleniej Górze wydawało się krótką przygodą, ale zmieniło moje życie. Powoli, jako dodatek do Yang zacząłem ćwiczyć styl Chen, aż pochłonął mnie całkowicie. Niedługo później aktywnie włączyłem się w propagowanie Chen Taijiquan w Polsce. Zostałem współzałożycielem "World Chen Taijiquan Association - Poland" oraz twórcą internetowego serwisu tej organizacji. Także przez kilka lat współorganizowałem przyjazdy Mistrza Chen Xiaowanga do mojego rodzinnego Wrocławia.

Kolejne wizyty Mistrza szybko zaczęły przynosić owoce. Coraz więcej osób miało możliwość zetknięcia się z głębokim przekazem Taijiquan u "źródła", a dzięki temu styl Chen rozwija się w wielu ośrodkach w naszym kraju.

Minęło już ponad dziesięć lat i Mistrz Chen Xiaowang regularnie co roku przyjeżdża do Polski. Dzisiaj wydaje się to takie proste i oczywiste, że seminarium ze spadkobiercą stylu Chen znowu odbędzie się. Szybko zapomnieliśmy, że jeszcze niedawno, to wszystko nie było możliwe i nasz świat dookoła bardzo zmienił się.

Dwadzieścia lat temu, kiedy ćwiczyłem styl Yang Taijiquan, oglądałem filmik dokumentalny na jakiejś kiepskiej jakości kasecie VHS. Była tam migawka z wioski Chenjiagou i krótki pokaz w wykonaniu młodego Mistrza Chen Xiaowanga. Gdyby ktoś powiedział mi wtedy, że będę uczniem tego Chińczyka z drugiego końca globu i będę współorganizował jego seminaria w moim rodzinnym mieście, to nigdy bym w to nie uwierzył. Wtedy wydawało się to całkowicie bajkowe, a dzisiaj przyjazdy ekspertów z rodziny Chen są czymś normalnym.

Gorąco zachęcam wszystkich do skorzystania z seminariów z mistrzami Chen Taijiquan, nawet jeśli ćwiczycie coś całkiem innego. Być może będzie to dla was tylko ciekawostka i mała inspiracja w waszej praktyce, a może będzie to impuls, który odmieni wasze życie i rozpoczniecie nową, wielką przygodę.

Zdjęcia:
Tomasz Grycan
Jerzy Pawlik

 


| Spis artykułów | Początek strony |