Wudang - Akademia Taijiquan i Qigong Tomasza Grycana

Start Taijiquan Qigong Dao-Tao-Fit Combat-Dao-Fit
Aktualności Akademia Nauczyciel TRENINGI
Seminaria Artykuły Literatura Linki Kontakt

ZDROWOTNE ASPEKTY TAIJIQUAN
Tomasz Grycan

Często na różnych plakatach informujących o treningach Taijiquan (Tai Chi Chuan), można przeczytać, że jest to "sztuka walki, medytacji i zdrowia". Niewątpliwie to bardzo kompleksowy system wpływający zarówno na ciało jak i umysł ćwiczącego. Jest doskonałym środkiem profilaktycznym i leczniczym, działa subtelnie, ale niezwykle skutecznie. Osoby ćwiczące Taiji, często same są zaskoczone jego wpływem na ich organizm.

W tej sztuce walki występuje wiele różnych styli, najbardziej znane to: Yang, Chen, Wu i Sun. Każdy z nich ma swój odmienny charakter. Na przykład przekaz rodziny Yang można porównać do dużej wolno płynącej rzeki, Chen zaś jest niczym górski strumień z werwą omijający różne głazy. Niezależnie od praktykowanego stylu, czy ruchy są wykonywane szybko czy wolno, zawsze całe ciało porusza się w sposób płynny i rozluźniony, a oddech harmonijnie współgra z resztą, tworząc jedną nierozerwalną całość. W czasie ćwiczenia wymagany jest duży stopień koncentracji umysłu. Choć wykonanie sekwencji ruchów z zewnątrz wygląda na bardzo proste, w praktyce jest bardzo trudne, bowiem istnieje olbrzymia ilość szczegółów, na które trzeba zwrócić uwagę. Prawidłowe wykonanie formy Tajiquan wymaga nieustannego korygowania specjalnego ustawienia ciała (np. bioder, kręgosłupa, barków czy głowy), wymusza to wsłuchanie się w siebie, a zarazem zwiększenie wrażliwości na otaczające bodźce z zewnątrz. Dlatego właśnie aspekt medytacyjny jest tak ważny w tej praktyce. Bez wyciszenia umysłu niewiele można zrobić. Ruchy będą wtedy wykonywane "na siłę", w sposób wymuszony, a przez to kanciaste i oderwane od siebie.
Większość systemów sportowych zajmuje się tylko ciałem, Taijiquan kładzie nacisk także na relaks umysłu. Bez tej pracy "w środku" nie można nic osiągnąć. Prawidłowe wykonanie długiej, tradycyjnej formy, która trwa około 20-30 minut, wymaga nieustannej kontroli tak wielu subtelnych obszarów ciała, że można porównać to do sterowania dużym odrzutowcem. Każdy pilot w kokpicie ma przed sobą olbrzymią ilość wskaźników, których odczyty musi stale kontrolować. Tak samo ćwiczący Taiji nieustannie zwraca uwagę na dziesiątki szczegółów. Im bardziej zaawansowana jest jego praktyka, tym więcej jest tych "drobiazgów". Olbrzymia trudność tkwi w tym, że umysł choć jest wyciszony, to jednak ciągle pozostaje czujny. To nieustanny balans pomiędzy aktywnością (faza "Yang") i biernością (faza "Yin"). Praktykującego Taiji można porównać do polującego kota. Jego ruchy z zewnątrz wyglądają na delikatne i niepozorne, ale tak naprawdę w każdej chwili jest on gotowy do skoku. Ma w sobie skumulowaną olbrzymią energię, niczym cięciwa napiętego łuku. Musi być równocześnie rozluźniony i napięty. Ten wysoki stopień koncentracji w naturalny sposób wymusza właściwe funkcjonowanie systemu nerwowego. Wykonywanie płynnych ruchów różnymi częściami ciała, praca nad ich właściwym połączeniem, pobudza korę mózgową, powodując aktywizowanie jednych obszarów, a wyciszanie innych. Praktyka taka sprzyja odpoczynkowi mózgu, przynosi ulgę w patologicznych pobudzeniach kory mózgowej i pomaga w leczeniu niektórych zaburzeń.
Ćwiczenie Taiji wymaga nieustannego skupienia uwagi, a dzięki temu nabywa się umiejętność koncentracji i wyciszenia. Jak mawia ludowa mądrość: "powolne i płynne ruchy darzą umysł spokojem". Taiji rozpuszcza stresy, sprawia, że ludzie stają się radośniejsi i bardziej optymistycznie podchodzą do życia.

W czasie praktyki Taijiquan bardzo dużą wagę przykłada się do właściwego "naturalnego" oddychania. Oddech powinien być płynny, równomierny i głęboki, a zarazem harmonijnie połączony z ruchami całego ciała. Musi współgrać z fazami "zamknięcia" i "otwarcia". Prawidłowo wykonywane ćwiczenia powodują wzrost elastyczności tkanki płucnej, a także zwiększają pojemność klatki piersiowej. Wpływają także hamująco na kostnienie chrząstek żebrowych i poprawiają wymianę tlenu oraz dwutlenku węgla. Praktyka tzw. "brzusznego oddychania" zwiększa sprawność przepony i mięśni piersiowych. Dzięki rytmicznej zmianie ciśnienia brzusznego przyspieszony zostaje przepływ krwi i wymiana gazowa w pęcherzykach płucnych. Dzięki temu można łatwiej oddychać i znacznie szybciej regenerować siły. Odczuwają to bardzo wyraźnie zwłaszcza osoby starsze, które dzięki Taijiquan nie mają już zadyszki po dobiegnięciu do autobusu lub tramwaju.

W czasie ćwiczenia Taijiquan wykonywane są płynne i harmonijne ruchy. Stale dąży się do rozluźnienia całego ciała. Mięśnie nie są sztywne, ani napięte, ale nie mogą być też bezwładne. Muszą zachować pewną delikatną aktywność. Wymagane jest połączenie siły i łagodności, dąży się do osiągnięcia kociej zwinności. Choć ruchy są "miękkie", to jednak regularne wykonywanie ćwiczeń wzmacnia mięśnie, stawy i kości. Ponieważ w Taiji biodra "kierują" wszystkim i dużą uwagę przywiązuje się do prostego kręgosłupa, ten rejon ciała jest szczególnie dobrze rozwinięty. Osoby praktykujące nie mają problemów z przygarbianiem, zwłaszcza w podeszłym wieku. Ich kręgosłupy i stawy są o wiele bardziej elastyczne. Badania wykazały też, że ćwiczenie Taiji może zapobiec lub znacząco złagodzić występowanie starczej osteoporozy, deformacji i sztywności stawów. Leczy nie tylko skrzywienia kręgosłupa, ale także chorobowe zmiany obręczy barkowej i biodrowej.

Ćwiczenie Taiji usprawnia też przepływ krwi w organizmie, a dzięki temu następuje znacznie większe jego dotlenienie. Systematyczny trening zwiększa dopływ krwi do naczyń wieńcowych, powodując silniejsze skurcze serca i poprawia procesy hemodynamiczne.
Choć wykonywane ruchy są powolne i z pozoru delikatne, to jednak regularna praktyka (zwłaszcza wykonywanie formy w niskich pozycjach) bardzo znacząco poprawia kondycję fizyczną. W sposób niezauważony dla ćwiczącego stale wzrasta wydolność jego organizmu i w czasie zwiększonego wysiłku zachowuje on normalne ciśnie krwi i puls. Taiji sprzyja ograniczeniu nadciśnienia i arteriosklerozy.

Długie i częste wykonywanie ćwiczeń w stanie specjalnej "wyciszonej aktywności", znacznie wyostrza zmysły i zwiększa percepcję. Ponieważ w czasie treningu przez cały czas wykonuje się skomplikowane ruchy wszystkimi kończynami, nabywa się znacznie większą sprawność drugiej, mniej używanej strony, a przez to rozwój ciała jest znacznie bardziej zrównoważony.
Stałe wykonywanie złożonych ruchów różnymi częściami ciała, a zwłaszcza dłońmi i palcami, nie tylko podnosi sprawność fizyczną, ale i wyrabia znacznie większą wrażliwość na dotyk. Dlatego tak wielu artystów zajmuje się Taijiquan. Prawie wszyscy mistrzowie Taiji osiągali też wirtuozerskie umiejętności w kaligrafii (np. Chen Xiaowang lub Cheng Manching).

Taijiquan jest bardzo bezpiecznym sposobem pracy z ciałem, bo nic nie wymusza się na siłę. Podstawą jest tutaj wsłuchiwanie się w siebie i podążanie własną indywidualną drogą. Osiągnięcie mistrzostwa w Taiji, to bardzo długa przygoda. Na ten "szczyt" nie można wejść na skróty. Obciążenia treningowe zwiększane są bardzo powoli i w naturalny sposób. Dlatego przy takim sposobie pracy raczej trudno jest o kontuzję. Jeżeli już do niej dochodzi, to jest to zawsze tylko wina osoby, która nie "słucha" siebie, lecz działa wbrew sobie, próbując w szybszy sposób wymusić jakiś efekt.
Dużym atutem Taijiquan jest też to, że mogą go ćwiczyć osoby w różnym wieku, niezależnie od stanu zdrowia (nawet niepełnosprawni). Poziom obciążenia jest dostosowywany indywidualnie. Każdy w zależności od własnych możliwości, temperamentu i aspiracji wybiera sobie odpowiednią "drogę".

Oprócz pozytywnych stron ćwiczenia Taijiquan, są też pewne "minusy", o których dobrze jest wiedzieć. Wszak każde działanie ma zawsze dwie strony: "Yin" i "Yang".

Jednym z aspektów praktyki Taijiquan, o którym dość rzadko się pisze, jest wzmocnienie funkcji płciowych. Zwiększony przepływ wewnętrznej energii "qi" w okolicach nerek, ma duży wpływ na organy seksualne, regenerując je (leczy na przykład bezpłodność) i pobudzając. Taiji działa w pewnym sensie jak afrodyzjak. Jest z tym związane pewne niebezpieczeństwo, a mianowicie nadmierna niekontrolowana aktywność seksualna, może doprowadzić do znacznego obniżenia energii życiowej i wyczerpania organizmu. Niestety to co zostało w takim trudzie zgromadzone, może zostać łatwo utracone. Dlatego tak ważna jest praca z umysłem, nauczenie się kontroli własnych emocji i nabycie umiejętności "wyciszania" pewnych bodźców.

Należy także pamiętać o tym, że Taijiquan zwiększa przepływ energii "qi" w ciele i dlatego nie należy go ćwiczyć tuż przed snem, bo potem mogą wystąpić problemy z zaśnięciem. Jeżeli ktoś będzie intensywnie praktykował późnym wieczorem, to na pewno potem przez pół nocy będzie przewracał się z boku na bok, zanim nad ranem zaśnie. Jeżeli już coś robi się o tej porze, to trening należy zawsze zakończyć odpowiednią medytacją, która w naturalny sposób pozwoli uspokoić, to co zostało pobudzone.

Jest też jeszcze jeden aspekt praktyki, o którym nie należy zapominać. To, że ćwiczy się Taijiquan, nie zawsze musi oznaczać, że będzie się zdrowym. Obok tego żeby coś robić, równie ważne, a może nawet ważniejsze jest, aby to dobrze robić. Niewłaściwe wykonywanie sekwencji ruchów, może doprowadzić do nadmiernych obciążeń różnych obszarów ciała, a przez to doprowadzić do kontuzji lub trwałych uszkodzeń. Osoby początkujące najczęściej skupiają się na ruchach rąk (górnej części ciała), a zapominają o nogach, przez co niezbyt dokładnie kontrolują położenie kolan, wysuwając je za bardzo poza stopy. Efektem tego jest duży ból po treningu. Takie doznania mogą zniechęcić do zajmowania się Taijiqaun. Dlatego bardzo istotna jest korekta odpowiednio wykwalifikowanego instruktora. Ktoś patrzący z zewnątrz, często znacznie wyraźniej widzi błędy. Bardzo ważne jest otwarcie się na krytyczne słowa, tylko w ten sposób można się czegoś nauczyć. Szczelne zamkniecie się w swoim własnym świecie wyobrażeń, zwłaszcza po dłuższym okresie ćwiczenia, gdy wydaje się, że już coś się potrafi, spowoduje tylko regres już nabytych umiejętności i może doprowadzić do kontuzji.

Bardzo istotne jest też uczenie się u odpowiednich nauczycieli. Niestety na Zachodzie bardzo powierzchownie praktykuje się Taijiquan. Istnieje olbrzymia ilość przekazów, nie mających zbyt wiele wspólnego z tym co robi się "u źródła". Instruktorzy uczą się z kiepsko przetłumaczonych książek lub kaset wideo. Istnieje też bardzo wiele szkół, w których niedouczeni "mistrzowie" wymyślają swoje własne Taiji. Niestety to czego uczą, często bywa szkodliwe dla zdrowia ich uczniów. Na przykład wykonywanie ciągu ruchów ze stałym specjalnym pochyleniem całego ciała do przodu, powoduje usztywnienie kręgosłupa w rejonie kręgów lędźwiowych i kości krzyżowej. Długa praktyka w ten sposób powoduje zmiany chorobowe w tym rejonie i Taiji zamiast pomóc, przynosi tylko szkody.
Zanim zaczniemy ćwiczyć, lepiej poświęcić trochę czasu, na znalezienie kompetentnego nauczyciela. Jak mawia ludowe powiedzenie: "po co robić coś słabo lub dobrze, jeżeli można to robić bardzo dobrze". Należy pamiętać o tym, że bardzo trudno jest pozbyć się złych nawyków. Znacznie lepiej jest, przede wszystkim dla własnego zdrowia, zacząć od razu właściwie praktykować.

Na koniec chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat. Choć Taijiquan ma niewątpliwie olbrzymie możliwości regeneracji organizmu i zwiększania jego sił witalnych, należy zawsze pamiętać o tym, że tylko regularna i solidna praktyka może przynieść takie efekty. Ćwiczenie przez kwadrans dziennie co kilka dni, raczej nie przyniesie rewelacyjnych korzyści. Na pewno lepiej jest coś robić chociażby przez 15 minut niż wcale, ale nie należy się oszukiwać, że to odmieni nasze życie. Równanie jest proste, aby coś zyskać, trzeba coś od siebie dać. Im więcej się w siebie "zainwestuje", tym większe "plony" się potem zbierze. Aby móc dłużej i zdrowiej żyć, należy codziennie choć trochę poświęcić czasu dla własnego ciała i umysłu.

I jeszcze jedna ciekawostka. Od pewnego czasu, zwłaszcza na Zachodzie, Taijiquan dzielone jest na grupy ćwiczące: "bojowo" i "zdrowotnie". Według wszelkich niezależnych badań przeprowadzonych zarówno na Wschodzie jak i na Zachodzie, osoby ćwiczące Taiji jako sztukę walki, odnoszą znacznie większe korzyści zdrowotne, niż osoby zajmujące się Taiji tylko dla zdrowia. Czy to nie dziwny paradoks...?

"Owoce wszelkich umiejętności są słodkie, ale ich korzenie zawsze są gorzkie".

Artykuł ukazała się w magazynie "Świat Nei Jia" nr 30 (czerwiec 2003).

 


| Spis artykułów | Początek strony |